Ważniejsze wydarzenia w Budziszewku po 1945 r.
Odbudowa wsi po II wojnie światowej
W stycznia 1945 r. miejscowi Niemcy opuścili gospodarstwa w pośpiechu przed zbliżającym się frontem Armii Radzieckiej wraz z wojskiem polskim i podążyli w kierunku III Rzeszy. Dnia 23 stycznia 1945 r. zostało wyzwolone Rogoźno i okoliczne miejscowości. Polacy, wysiedleni przez Niemców, wracali na swoje gospodarstwa, a część pracujących przez okres okupacji w gospodarstwach prowadzonych przez uciekających Niemców przejmowała posiadłości i zaczynała gospodarować. W latach 1945–1947 niektóre z gospodarstw zostały zasiedlone przez Polaków przesiedlanych z tzw. Kresów Wschodnich.
Po zakończeniu II wojny światowej nastąpiła zmiana granic i znaczna część kraju została poza terenem Polski. Organizacją i przemieszczaniem rodzin, które znalazły się poza ojczyzną, zajmował się Państwowy Urząd Repatriacyjny. Urząd ten przydzielał gospodarstwa zasiedlane przez sprowadzonych rolników. Przemieszczały się też rodziny z tzw. Galicji. Przejęcie gospodarstw nie oznaczało spokojnego gospodarowania. Trudności spowodowane były brakiem sprzętu do uprawy roli, zdewastowanym sprzętem, brakiem koni jako siły pociągowej, małą ilością zwierząt gospodarskich oraz brakiem siły roboczej. Utrudnienia były spowodowane również polityką państwa, które własność prywatną traktowało niezbyt przychylnie. Odbudowa stada zwierząt trwała kilka, a nawet kilkanaście lat. Sprzęt rolniczy – podstawowe maszyny i narzędzia – naprawiali sami rolnicy bądź rzemieślnicy, głównie kowale i kołodzieje.
W Budziszewku od pierwszych lat po wojnie do połowy lat siedemdziesiątych kuźnię prowadził pan Józef Witkowski. Na początku lat sześćdziesiątych drugi zakład kowalski założył pan Mieczysław Krupiński. Zakład ten prowadzą następcy do dnia dzisiejszego. Jest on wzbogacony o dodatkowe maszyny oraz narzędzia i pełni inne funkcje – naprawę ciągników i maszyn. Natomiast wyrobem i naprawą rzeczy drewnianych, szczególnie wozów konnych, zajmował się kołodziej – pan Teofil Cieślak.
Galeria
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć
Kolektywizacja i transformacja rolnictwa (1949–1989)
W 1949 r. rząd rozpoczął tzw. kolektywizację, polegającą na zrzeszaniu rolników (mówiono chłopów) w rolniczych spółdzielniach produkcyjnych. W 1951 r. wprowadzono obowiązkowe dostawy zboża i ziemniaków, a później również mleka i mięsa. Na każde gospodarstwo był nałożony obowiązek wyprodukowania i dostarczenia w terminie ustalonym przez państwo określonej ilości surowców i żywca.
Kolektywizacja wsi przyczyniła się też do zmian w Budziszewku. Na początku lat pięćdziesiątych we wsi z inicjatywy kilku rolników powstała Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna. Założyli ją rolnicy niezbyt pracowici i gospodarni pod naciskiem władz. Działalność tej spółdzielni nie trwała jednak długo i została rozwiązana. Natomiast w 1953 r. powstało Państwowe Gospodarstwo Rolne i istniało do 1989 r.
Na początku jego działalności, w latach 1955–1957, wybudowano dwie obory, budynki gospodarcze i dwa domy dwurodzinne dla pracowników. Nieco później, w 1967 r., wybudowano duży (jak na owe czasy) budynek do chowu bydła opasowego mieszczący 300 sztuk bydła. W 1970 r. postawiono dwupiętrowy ośmiorodzinny blok mieszkalny w celu pozyskania pracowników. W krótkim okresie budynek został zasiedlony przez rodziny przybyłe z innych miejscowości.
PGR w swym zarządzaniu i użytkowaniu miało gorzelię produkującą spirytus z ziemniaków i zboża. Pozostałości z produkcji tzw. wywar wykorzystywano na paszę dla hodowanego bydła. Tu należy dodać, że z wywaru korzystali również rolnicy indywidualni, którzy w ramach kontraktacji sprzedawali ziemniaki i zboże do gorzelni.
Galeria
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć
Odrodzenie się organizacji rolniczych i kół gospodyń
W 1989 r. wskutek przekształceń ustrojowych w Polsce Państwowe Gospodarstwo Rolne zostało zlikwidowane. Mieszkania zostały wykupione przez zamieszkujących. Duży budynek-obora została kupiona przez osobę prywatną i zmodernizowana na kurnik do chowu brojlerów, a pozostałe budynki nie były zagospodarowane i uległy dewastacji.
Rolnicy indywidualni, którzy przetrwali niekorzystne warunki gospodarowania, zrzeszali się, aby w ramach wzajemnej współpracy prowadzić gospodarstwa. Była to wzajemna pomoc nieformalna, mimo że już w latach siedemdziesiątych XIX w. i w okresie międzywojennym działały kółka rolnicze jednoczące rolników. Nawet po wojnie (a nawet już w 1944 r.) formalnie można było się zrzeszać w kółkach rolniczych zespolonych w Związku Samopomocy Chłopskiej, ale dopiero w 1956 r. organizacje te zaczęły się odradzać.
W Budziszewku w końcu lat pięćdziesiątych kilku rolników pod przewodnictwem pana Mariana Rymarskiego pozyskało młocarnię czyszczącą z silnikiem spalinowym. Zapoczątkowało to działalność Kółka Rolniczego w Budziszewku. Początkowo należało do niego kilku rolników, później przystąpiła większość. Pierwszym prezesem był pan Tadeusz Ryczek, następnie Ireneusz Kubisz.
Kółko Rolnicze pozyskiwało zmechanizowany sprzęt rolniczy niezbędny do uprawy roli i prac związanych z produkcją zwierzęcą. Początki działalności były trudne. Kółko posiadało duży śrutownik, młocarnię i jeden ciągnik Ursus C325. Docelowo zgromadziło 13 ciągników, w tym kilka większej mocy z narzędziami do uprawy roli takie jak: pługi, brony, kultywatory, glebogryzarki, siewniki do ziarna i nawozów, ładowacze itp., oraz przyczepy, snopowiązałki, kosiarki, młocarnie, kombajny, prasy do słomy.
Stopniowe wprowadzenie mechanizacji zastępowało pracę koni i ludzi, ułatwiało pracę i systematycznie ograniczało ilość osób zatrudnianych w gospodarstwach. W pierwszych latach działalności trudno było pozyskać kierowców z uprawnieniami. Usługi wykonywane były odpłatnie, ale dla członków kółka ceny były nieco niższe. Pozyskiwany sprzęt był przydzielany przez państwo poprzez Centralny Związek Kółek Rolniczych i kupowany za środki gromadzone na Funduszu Rozwoju Rolnictwa. Fundusz ten tworzony był ze środków wynikających z różnicy cen między cenami za obowiązkowe dostawy nakładane na rolników a cenami rynkowymi. Różnica między nimi była dość znaczna.
Wraz z pozyskaniem większej ilości sprzętu kółko wykonywało usługi poza rolnictwem, szczególnie w transporcie. Po burzliwym rozkwicie w latach siedemdziesiątych kółka były łączone w Międzykółkowe Bazy Maszynowe, a te z kolei przekształcane w Spółdzielnie Kółek Rolniczych.
Kółka rolnicze zrzeszały rolników, którymi przeważnie byli mężczyźni. Kobiety natomiast jednoczyły się w kołach gospodyń wiejskich. W Budziszewku powstało również Koło Gospodyń Wiejskich. Początkowe działania były prowadzone prawdopodobnie w ramach inicjatyw nieformalnych pod przewodnictwem pań Moniki Cieślak i Joanny Sokołowskiej. Z dostępnych notatek wynika, że od 1974 r. przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich w Budziszewku była pani Pelagia Frachanowska, następnie pani Genowefa Rymarska i pani Grażyna Kożuszkiewicz. W 2017 r. koło zakończyło swoją działalność i zostało rozwiązane. Po zmianie przepisów w 2018 r. koła gospodyń mogły stanowić jednostkę umocowaną prawnie, mogącą pozyskiwać zewnętrzne pieniądze. W 2019 r. utworzono nowe Koło Gospodyń Wiejskich „Ekobabki". Przewodniczącą została pani Justyna Ptaszyńska.
Działalność kół polegała na pomocy w organizowaniu pracy w gospodarstwie, załatwianiu zbiorowych zamówień, organizacji życia kulturalnego. Polegało to m.in. na organizowaniu szkoleń z zakresu gotowania, pieczenia, szycia, pogadanek dotyczących zdrowia, zamawianiu piskląt do domowego chowu drobiu itp. W ramach inicjatyw kulturalnych przygotowywano Dzień Dziecka, Dzień Kobiet czy zabawy wiejskie. Często były to wspólne działania koła gospodyń i kółka rolniczego.
Infrastruktura i rozwój wsi
W latach 1963–1964 przeprowadzono elektryfikację wsi. W grudniu 1964 r. na święta zabłysło pierwsze elektryczne światło. Budziszewko było jedną z ostatnich elektryfikowanych miejscowości w powiecie obornickim.
Na początku lat siedemdziesiątych został wybudowany sklep przez Gminną Spółdzielnię w Rogoźnie. Do czasu otwarcia nowego budynku sprzedaż towarów GS prowadziła w dzierżawionym pomieszczeniu w domu państwa Wilkowskich. W miejscu po przeniesionym sklepie utworzono Klub Rolnika.
W 1979 r. przez Budziszewko przeszła trąba powietrzna – wichura spowodowała duże zniszczenia zabudowań gospodarskich, szczególnie zerwała lub uszkodziła dachy. Zostało wywróconych około 20 lip przy drodze do Studzieńca oraz około 40 różnych, wiekowych drzew w parku.
W latach 1979–1980 została przeprowadzona melioracja pól w Budziszewku. Polegała ona na oczyszczeniu rowów i założeniu w glebie sieci drenarskiej. Podczas melioracji nie zbudowano żadnych zapór zatrzymujących wodę. W tym okresie przeniesiono Klub Rolnika do pałacu.
W roku 1980 pokryto drogę brukowaną Budziszewko–Studzieniec dywanikiem, a w latach następnych poszerzono ją i przykryto kolejną warstwą asfaltową. W tym roku zlikwidowano również zlewnię mleka prowadzoną przez Spółdzielnię Mleczarską w Rogoźnie. Zlewnia skupowała mleko od rolników posiadających wówczas od kilku do kilkunastu krów. Rozpoczęto również budowę świetlicy wiejskiej wraz z remizą strażacką w miejscu pomiędzy pałacem a stawem (obecnie teren prywatny). Wykonano wówczas wykopy i zalano fundamenty. Prace przerwano i wstrzymano budowę ze względu na decyzję Urzędu Wojewódzkiego.
Początek lat 90. przyniósł Budziszewku łączność ze światem przez przeprowadzenie telefonizacji wsi. Wielu mieszkańców uzyskało całodobowy telefon stacjonarny. W roku 1990 sprywatyzowano również gorzelię.
W 1993 r. nastąpiło zwodociągowanie wsi. Powstał społeczny komitet budowy wodociągu. Wszyscy zainteresowani wpłacali pieniądze, które wsparły gminę w realizacji inwestycji. Przedsięwzięcie to przyczyniło się do rozwiązania problemu związanego z brakiem wody niezbędnej do chowu zwierząt.
W 1994 r. Gmina sprzedała pałac w Budziszewku prywatnemu nabywcy.
W latach 1999–2000 utwardzono drogę kasztanową od krzyża w kierunku Owczegłów. Inwestycję wykonano ze środków gminnych i powiatowych z bardzo dużym zaangażowaniem mieszkańców.
W latach 2001–2003 wybudowano remizę strażacką. Prace wykończeniowe wykonali druhowie strażacy; byli oni też zaangażowani przy budowie.
W 2006 r. Gmina sprzedała stawy wiejskie osobie prywatnej.
W 2007 r. położono chodnik wzdłuż drogi od krzyża do skrzyżowania dróg. W tymże roku położono również dywanik na drodze poprzednio utwardzonej tłuczniem w kierunku Budziszewic.
W latach 2007–2008 przed kościołem utwardzono parking i położono chodniki na cmentarzu z materiałów pozyskanych z Zarządu Dróg Powiatowych.
W 2008 r. wycięto w parku uschnięty „Dąb Mickiewicza". Kilka lat wcześniej podjęto próbę ratowania drzewa przez wycinkę suchych konarów. „Dąb Mickiewicza" to drzewo rosnące w parku, mające jakiś związek z pobytem Adama Mickiewicza w Budziszewku. Zasłyszane: podobno to drzewo posadził Mickiewicz.
W latach 2008–2010 stopniowo likwidowano pocztę w Budziszewku. Najpierw ograniczano godziny urzędowania, następnie przekazano urząd w agencję, a potem nastąpiło całkowite jego zamknięcie.
Galeria
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć
Sołtysi po II wojnie światowej
- Waligórski
- Szymaś Feliks
- Zenger Jan
- Witkowski Józef
- Witkowski Grzegorz - od 1984 r. do 1990 r.
- Michalski Edward - od 1990 r. do 1994 r.
- Zenger Mirosław - od 1994 r. do 1998 r.
- Nowak Zbigniew - od 1998 r. do 2018 r.
- Witt Szymon - obecnie od 2018 r.
Sołectwo Budziszewko